Idealny na kaca, którego wmawia ci twój partner. Dla niego to, że spędziłaś wieczór z butelką wina to już alkoholizm. Na nic żadne tłumaczenia, że to impreza przed telewizorem, a że potem było nagłe spotkanie w toalecie i to w dodatku na siedząco? To tylko efekt połączenia wina i winogron. Do tego wrażliwy na mieszanie żołądek zastrajkował i postanowił manifestację okazać jeszcze przed północą.
Kobieta rezygnuje z prowadzania na dzień następny z prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, a w pracy pije sok warzywny, który uzupełnia jej niedobory i gdzieś koło 12 stawia ją to do pionu i może zacząć pracę.
Ile się nasłucha złośliwych uwag na temat swojego stanu: wczorajszego, dzisiejszego i ewentualnie zostanie nominowana na alkoholiczkę roku - to szkoda tutaj wypisywać te wyrazy, tudzież wulgaryzmy, ale z niższej półki.
Facet jak pije to WSZYSTKO jest w porządku, jak wymiotuje dalej niż widzi, to mówi się, ale ma zryw. Jak ma kaca, to dzieci i żona daleko stąd. Wybaczcie panowie, ale takiego tłumaczenia nie kupuje i mam zamiar imprezować częściej.